2010/04/28

Dolls For Boys

Last weekend I decided to go to Osaka, which is one of the biggest cities in Japan, to extend my travelling horizons. Generally I think that every educated person should at least be aware that such thing like culture exists! Moreover I spend all my days in the lab and maybe it’s cool to synthesize a new compound from time to time (no it isn’t) but once the job is over I want to experience all the best what this crazy country can offer. Traditional Japanese theater is one of such things.  Nowhere else you can see this specific kind of performance with all its variations.  I read an ad in the newspaper that it was the last month to see BUNRAKU (a traditional puppet theater), so I hoped on the train to Osaka and one hour later I was in the marvelous, bustling capital of the prefecture.  Many of you probably think that a puppet theater is something like Muppets or Pinocchio (before he became a real boy), but not Bunraku. It’s the highest art, mastered in every detail.  For example one puppet can be moved by even three puppeteers. In Bunraku, the manipulators appear openly, in full view of the audience. This characteristics, which make it completely different from the other puppet theatre traditions around the world, can be said to be the reason that Bunraku is called the most highly developed puppet theatre art in the world. It is said that puppeteers begin their training by operating the feet, then move onto the left hand, before being able to train as the main puppeteer. This process can take 30 years to progress. Moreover a storyteller and a accompanist are inspirable through life so they can learn how to breathe simultaneously and even think as one person!!!! (no questions about their sex life). Harmony between these two musicians is an essential criteria that determines the quality of their contribution to the performance. It’s said that in the future a real Bunraku might disspear so I’m happy that I had the opportunity to watch it (even though one part lasts 4 hours )  During the intermission  my friend and I had chimakiwhich reminded me of Greek dolmades or Polish gołąbki. We were about to consume the green thing when a Japanese lady stopped us, saving our palates. Green leaves give a nice aroma but are not edible! After a great performance  I visisted NHK ( national public broadcasting organization).  

I was shocked when I was asked to participate in the kids show. So here I am in my own puppet theater. 


video



POLISH
LALKI DLA DUŻYCH CHŁOPCÓW
Podróże kształcą dlatego w zeszłym  tygodniu udałem się do Osaki - jednego z największych miast Japonii.  Każdy z nas kto zażył w życiu trochę edukacji powinien być świadomy ze kultura jest elementem naszego życia.  Ja sam spędzam cale dnie na otrzymywaniu nowych związków chemicznych - co może dla niektórym wydać się ciekawa sztuka (dla mnie niestety częściej nudna koniecznością), jednak po pracy rzucam w kat wszystkie naukowe przyziemności i wybieram sie na eksploracje kultury tego ciekawego kraju, której jednym z ważnych elementów jest tradycyjny teatr japoński.  Tylko tutaj można zobaczyć tą specyficzną sztukę, wraz z wszystkimi jej gatunkami.  Przeglądając prasę, natknąłem się na ogłoszenie mówiące o tym ze to ostatni miesiąc wystawiania BUNRAKU (tradycyjnego teatru lalkowego, kliknij TUTAJ by zobaczyć).  
Wskoczyłem do pociągu i godzinę później wałęsałem się ulicami wielkiej, tętniącej życiem Osaki, stolicy prefektury o tej samej nazwie. 
Wielu z was pewnie myśli ze lalki w teatrze to takie kukiełki czy broadwayowskie mupety. BUNRAKU to sztuka o wiele wyższa niż zwykle pacynki.  To artyzm dopracowany w każdym calu. 
Dla przykładu jedną lalkę obsługuje aż trzech lalkarzy.  Dodatkowo nie są oni schowani tylko widoczni przez cały czas przedstawienia.  Wszystko to czyni ten rodzaj teatru inny (wręcz unikatowym)  od wspominanych powyżej, tym samym BUNRAKU uchodzi za najbardziej wyrafinowany teatr lalkowy na świecie.  
Nauka obsługi lalki trwa aż 30 lat (!!!) . Zaczyna się od obsługi nóg, następnie po 10 latach zaczyna się trening lewej ręki , a kończy głową.  Dodatkowo istnieje narrator, który jest jedynym głosem w całej opowieści, a towarzyszy mu akompaniator. Mówi się, że dla zyskania pełnej scenicznej swobody wspólnego oddechu,  narrator i akompaniator przez całe życie pozostają nierozdzielni (nie pytam o ich sprawy prywatne ;) bo wierze, ze może być ciężko).  Harmonia pomiędzy dwójką jest ważnym czynnikiem  determinującym jakość przedstawienia. 
Niestety teatr ten zaczyna powoli zanikać (słaba płaca i trudny pełen wyrzeczeń trening), tym bardziej cieszę się, że miałem okazję doświadczyć tego przedstawienia ( pomimo czterogodzinnego czasu trwania całej sztuki). W czasie przerwy z kolegą skusiliśmy się na CHIMAKI (takie ryżowe gołąbki).  Już miałem ugryźć  przekąskę, gdy grupka Japonek w ostatniej chwili powstrzymała mój ruch. Otóż zielone listki nadają potrawie aromat, ale same w sobie jadalne nie są. Japończycy zawsze pomogą dzikusom z zachodu.  Na końcu mała wizyta w NHK, znanej telewizji publicznej - gdzie pozwoliłem sobie na udział w dość niecodziennym nagraniu do dziecięcego programu porannego.  (FILM WIDEO powyżej)






3 comments: